4.5 C
Nowy Jork
wtorek, 21 kwietnia, 2026

Buy now

spot_img
Strona główna Blog Strona 15

Konie Islandzkie przy Hotelu Kmicic

0

Dynamiczny rozwój świata, dążącego do ciągłych zmian, mających na celu polepszenie bytu miliardów ludzi na całym globie, prócz licznych zalet, ma też swoje wady. Wszechobecny w wielu aspektach życia postęp, oddala nas od naturalnych zachowań, a tym samym  od głęboko zakorzenionego w nas obcowania z naturą. Odrzucenie naturalnych instynktów w świecie szerzącej się technologii sprawia, iż naszemu życiu coraz częściej towarzyszy przemęczenie, stres, a także liczne zaburzenia psychiczne. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy ze zbawiennego wpływu, jaki ma na nas kontakt ze zwierzętami. Warto tu zwrócić uwagę na konie – majestatyczne zwierzęta, towarzyszące ludziom od tysięcy lat.

Nieoceniony pomocnik i świetny terapeuta

Konie towarzyszyły ludziom już setki lat temu, gdy po raz pierwszy zostały udomowione na terenie północnego Kazachstanu w okresie kultury Botai, szacowanej na około 3,5 tys. lat  p.n.e. Ludność europejska oswoiła je około 1,5 tys. lat p.n.e. i od tego momentu odgrywały one ważną rolę w życiu człowieka. W zamierzchłych czasach konie traktowane były jako najpopularniejsze zwierzęta pociągowe, jednak z biegiem czasu, pod wpływem rozwijającej się technologii, zostały wyparte przez maszyny. Obecnie konie używane są głównie w celach rekreacyjnych, sportowych, a także leczniczych – stosuje się je podczas hipoterapii, tj. procesu oddziaływania odpowiednio przygotowanego konia na ciało i ducha człowieka. Podczas tego procesu można zaobserwować znaczną poprawę funkcjonowania człowieka w sferze fizycznej, emocjonalnej, poznawczej i społecznej.

Przygoda w siodle dla dzieci i dorosłych

Jazda konna zaliczana jest do dyscypliny sportowej, odbywającej się przy udziale jednego partnera. Jest to stosunkowo łatwa aktywność, nie mniej wymaga od nas poświęcenia wielu godzin pracy, wysiłku i cierpliwości. Podstawowym elementem nauki jazdy konnej jest nawiązanie więzi z wierzchowcem, gdyż nasz spokój i opanowanie będą miały kluczowy wpływ na pozytywne nastawienie konia do współpracy z nami.

Obecnie mamy do wyboru wiele miejsc oferujących atrakcje z końmi w roli głównej. Jednym z nich jest Złoty Potok i mieszcząca się tam stajnia koni islandzkich ,,Wiking”, powstała w 1997 r, z każdym rokiem zyskująca na popularności zarówno wśród nowicjuszy, jak i osób doświadczonych. Stajnia ,,Wiking” proponuje swoim klientom między innymi:

  • naukę jazdy konnej pod czujnym okiem instruktorów,
  • jazdy na koniu w terenie,
  • przejażdżki bryczkami,
  • zimowe kuligi i wiele innych imprez integracyjnych.

Szlaki konne w Złotym Potoku

Kiedy zaprzyjaźniliśmy się już z naszym kompanem, czujemy się pewnie w siodle i jesteśmy gotowi na dłuższą przejażdżkę, warto wybrać się na wycieczkę jednym ze szlaków konnych, przebiegających przez Złoty Potok.

– Szlak Jurajski Stajni „Wiking”  – jest to 22 km szlak konny, zwany Pętlą ,,Wikinga”, często wybierany przez doświadczonych, jak i początkujących jeźdźców. Pętla rozpoczyna i kończy się w Złotym Potoku, po drodze mijając Aleję Klonów, Kamieniołom Warszawski w Siedlcu, ruiny zamku Ostrężnik i jedne z najbardziej malowniczych miejsc Doliny Wiercicy.

– Szlak Jurajskiej Karawany Konnej – obejmuje setki kilometrów dróg i bezdroży w okolicach Złotego Potoku, Janowa, Piasku i Olsztyna. Na tym szlaku każdy znajdzie trasę odpowiednią dla siebie, do wyboru mamy:

I – ,,Śladami Zygmunta Krasińskiego” – trasa historyczno-romantyczna, prowadząca przez miejsca, w których przebywał i którymi zachwycał się nasz polski poeta, Zygmunt Krasiński.

II – ,,W Siną Dal’ – trasa rekreacyjno-sentymentalna, polecana wszystkim poszukującym kontaktu z naturą, na łonie której pragną się zrelaksować i odpocząć.

III – ,,Jurajska Złota Pętla” – jest to trasa pełna atrakcji turystycznych, na której czekają na nas najciekawsze miejsca Złotego Potoku, a także urokliwa Pustynia Siedlecka i drewniany kościółek w Zrębicach.

IV – ,,Królewskim Traktem” – trasa historyczna, niegdyś łącząca dwie perły jurajskiego krajobrazu – Złoty Potok i Olsztyn, którą setki lat temu przemierzali nasi przodkowie.

V – ,,Wielkie Grzybobranie w Zaczarowanym Lesie” – grzybobranie stanowi jedną z najlepszych form odpoczynku, rekreacji i relaksu, zarazem sprawiając radość z tego, co uda nam się znaleźć. Jak sama nazwa wskazuje, trasa konna ,,Wielkiego Grzybobrania” prowadzi przez magiczne tereny leśne, na których oprócz świeżego jurajskiego powietrza możemy spodziewać się licznych zbiorów grzybów.

Jazda konna jest procesem łączącym wspólne zapoznanie człowieka ze zwierzęciem, zbudowanie pozytywnej więzi między nimi, a w konsekwencji obustronną współpracę pomiędzy jeźdźcem, a jego wierzchowcem. Aby relacja człowiek-koń była owocna, należy poświęcić wiele czasu i zaangażowania, gdyż pośpiech nie jest tu dobrym sprzymierzeńcem. Wybierając naukę jazdy konnej w Stajni ,,Wiking” warto zastanowić się nad dłuższym pobytem w Złotym Potoku. W tym celu możemy skorzystać z oferty hotelu Kmicic, oferującego 70 komfortowo wyposażonych pokoi i apartamentów, które sprostają wymaganiom najbardziej wymagających klientów. Szerszą ofertę hotelu ,,Kmicic” znajdziesz na stronie https://www.hotel-kmicic.pl/.

Ścieżki rowerowe przy Hotelu Kmicic

0

     Pomimo łatwego dostępu do różnych środków lokomocji, wielu ludzi decyduje się na rower. Nic dziwnego, gdyż jazda na rowerze jest połączeniem zdrowego z pożytecznym – jest to dobra forma relaksu po całym dniu pracy, pomaga dotlenić organizm, nabrać sił, a także ograniczyć emisję spalin, co w dużym stopniu przyczynia się do ochrony środowiska.

Pasjonatów dwóch kółek zapraszamy w malownicze rejony Złotego Potoku. Obszar ten od lat cieszy się dużym zainteresowaniem wśród turystów, za względu na  położenie w rezerwacie przyrody ,,Parkowe”. Początek pasjonującej przygody po krainie lasów, zróżnicowanej fauny i flory warto rozpocząć na parkingu przy hotelu Kmicic. Stąd każdy może obrać kierunek podróży według własnych preferencji.

Szlaki rowerowe na terenie Gminy Janów
W zależności od poziomu trudności zróżnicowanego terenu, a także czasu, jaki chcemy przeznaczyć na pokonanie całej trasy, mamy do wyboru kilka szlaków rowerowych rozpoczynających się i kończących w Złotym Potoku. Najczęściej wybierane kierunki to:

  • Ścieżka rowerowa doliny Wiercicy „Ku Źródłom” (zielony) – jest to stosunkowo krótka trasa o długości 12 km, pokonanie której nie powinno zająć więcej niż 1,5 godz. To doskonały wybór dla osób, które spokojnie chcą spędzić czas na rowerze, pełną piersią napawać się świeżym jurajskim powietrzem oraz podziwiać piękno naturalnych form skalnych.
  • Jurajski szlak Hotelu „Kmicic” (czarny) – nieco dłuższy od poprzedniego, wynoszący 23 km, jest idealnym wyborem dla osób lubiących wyzwania. Momentami piaszczyste oraz kamieniste ukształtowanie terenu dodaje uroku malowniczym osadom skrytym w głębi lasu. Na tej trasie czas może się zatrzymać.
  • Kamienny szlak hrabiny Raczyńskiej (żółty) – mierząca 7 km trasa, idealna dla żądnych przygód pasjonatów historii, marzących o chwilowym porzuceniu własnych trosk, by poczuć się jak arystokrata zmierzający na oględziny swoich włości.

Szlaki pełne atrakcji
Po zaparkowaniu auta i podjęciu decyzji o tym, która trasa jest dla nas najlepsza, przychodzi długo wyczekiwany moment rozpoczęcia rowerowej przygody. Bez względu na to, którędy zdecydowaliśmy się pojechać, czeka na nas wiele ekscytujących miejsc i obiektów.

Pierwszym punktem wartym zobaczenia na trasie ,,Ku Źródłom” jest kościół parafialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Kierując się zgodnie z zielonym szlakiem rowerowym natrafimy na Grotę Niedźwiedzia. Następnie dotrzemy do Młynu Kołaczew, obok którego znajduje się Źródło Spełnionych Marzeń oraz Staw ,,Nocy Letniej”. Dalej zielony szlak zaprowadzi nas na łagodne zbocza Doliny Wiercicy, skąd wyjedziemy na leśny parking.

W tym momencie możemy kontynuować podróż naszym głównym szlakiem, bądź wcześniej udać się do oddalonych o 200 m od parkingu Źródeł Zygmunta i Elżbiety lub kierować się drogą na Siedlec, gdzie 500 m od parkingu znajduje się owiana legendą Brama Twardowskiego. Kontynuując podróż zielonym szlakiem, przejedziemy bezpośrednio pod masywem Diabelskich Mostów. Następnie ścieżka doprowadza nas do baru w Ostrężniku, skąd krótkim, lecz stromym szlakiem dotrzemy do ruin Zamku Ostrężnik.

Wybierając podróż jurajskim szlakiem hotelu Kmicic, podążać będziemy czarnym szlakiem, prowadzącym do niewielkich miejscowości, sąsiadujących ze Złotym Potokiem. Niecałe 3 km od hotelu Kmicic znajduje się Leśniczówka Kamiena Góra, z której leśną, piaszczystą drogą dotrzemy do  szlaku Gór Gorzkowskich – niewielkiej miejscowości wyłaniającej się z lasów Nadleśnictwa Złoty Potok, przykuwającej uwagę ciekawym, górzystym położeniem.

Następnie przejedziemy przez otoczoną lasami, malowniczą wieś Hucisko,  z której kamienista droga poprowadzi nas do Bystrzanowic Dworu. Jest to stosunkowo łatwa trasa, jednak należy zachować szczególną ostrożność na odcinku leśnym, zjeżdżając ze stromej, kamienistej górki oraz włożyć nieco więcej wysiłku wyjeżdżając z lasu na piaszczysty teren Bystrzanowic Dworu. Kierując się dalej czarnym szlakiem dojedziemy do Gorzkowa Starego. Stąd droga będzie dużo lżejsza, dając nam chwilę wytchnienia przed kolejnymi wyzwaniami. Z Gorzkowa Starego szlak zaprowadzi nas do Żródeł Zygmunta i Elżbiety –  zespołów żródeł oddalonych od siebie o kilkadziesiąt metrów, nazwanych imionami dzieci poety polskiego romantyzmu Zygmunta Krasińskiego. Ostatnim celem jurajskiego szlaku hotelu Kmicic będzie Siedlec-Krzyże, z którego leśną drogą dotrzemy z powrotem do Złotego Potoka.

Decydując się na wycieczkę kamiennym szlakiem hrabiny Stefani Raczyńskiej, warto wprawić się w klimat tamtejszych czasów, rozpoczynając podróż od wizyty w pałacu Raczyńskich oraz dworku Krasińskich, w którym w 2008 r. otwarto Muzeum Regionalne im. Zygmunta Krasińskiego. Droga, którą szlachcianka podróżowała w celu doglądania swojego majątku przebiega wzdłóż muru otaczającego pałac i dworek w Złotym Potoku. Dalej prowadzi przez las i ukrytą w nim niewielką osadę, Bukówkę. Szlak hrabiny Raczyńskiej  momentami może sprawiać drobne trudności, gdyż deszcze i częste użytkowanie z biegiem czasu wpłynęły na uszkodzenie dawnej konstrukcji. Jednak wszelkie niedogodności rekompensowane są rześkim powietrzem, bujną roślinnością oraz melodyjny akompaniamentem wielu gatunków ptaków. Towarzystwa na szlaku dotrzymać mogą nam także zające czy też sarny.  Żółty szlak kończy się w Bystrzanowicach Dwór. Tam arystokratka pełniła nadzór nad częścią swojego dobytku.

Ścieżki rowerowe w Złotym Potoku prowadzą głównie przez tereny leśne, łąki i pobliskie wsie, a ich pokonanie nie stanowi żadnego problemu dla osób dorosłych, jak i dzieci. Na zwieńczenie ciężkiego, lecz i niewątpliwie satysfakcjonującego dnia warto udać się na jednego z najlepszych pstrągów w Europie, korzystając z usług jakie oferuje hotel ,,Kmicic”. Po wyjściu z hotelu zachęcamy na krótki spacer nad Staw Amerykan, wcześniej nazwany przez poetę Zygmunta Krasińskiego – Stawem Gorzkich Łez.

Zamek na Ostrężniku przy Hotelu Kmicic

0

     Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, leżąca pomiędzy Krakowem i Częstochową stanowi kolebkę naszej kultury. Przepełniony zabytkami rejon wyżyny, położony jest pośród zapierających dech w piersiach pagórków porośniętych bujnymi lasami. Obszar ten charakteryzuje się wapiennym podłożem, usłanym malowniczymi ostańcami skalnymi, a także licznymi jaskiniami, powstałymi na skutek zachodzących tu procesów krasowych. W odległej przeszłości na terenie Śląska i Małopolski powstawały pierwsze osady.  Na początku drugiego tysiąclecia wzniesiono tutaj pierwsze grody obronne, których głównym zadaniem była ochrona szlaków handlowych w tworzącym się państwie piastowskim.

Na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, nazywanej także Jurą Krakowsko-Częstochowską, powstało wiele jurajskich zamków i warowni, tworzących Szlak Orlich Gniazd. Nazwa ta wywodzi się od sposobu wznoszenia budowli – usytuowane na szczytach skał o wysokości dochodzącej do 30 metrów, przypominały majestatyczne orle gniazda. Jednym z zamków wartych odwiedzenia na Szlaku Orlich Gniazd jest zamek w Ostrężniku, do którego możemy dotrzeć podążając szlakiem rowerowym z miejscowości Złoty Potok.

Rowerowa wycieczka doliną Wiercicy
Podróż po jurajskim szlaku „Ku Źródłom” warto rozpocząć na parkingu przy Hotelu Kmicic, na którym możemy bezpiecznie zaparkować auto, po czym przesiąść się na rower. Od tego momentu podążać będziemy oznakowanym zielonym szlakiem rowerowym, który w pierwszej kolejności doprowadzi nas do złotopotockiej jaskini, Niedźwiedziej Groty, położonej w rezerwacie „Parkowe”. Dalej dotrzemy do Młynu Kołaczew, znajdującego się w bliskiej odległości Źródła Spełnionych Marzeń i Stawu Nocy Letniej. Następnie oznakowany szlak poprowadzi nas bezpośrednio pod Masywem Diabelskich Mostów, skąd wyjedziemy do miejsca docelowego – baru w Ostrężniku i sąsiadujących z nim ruin zamku.

Atrakcje w Ostrężniku
Zamek w Ostrężniku położony jest na szczycie skały Ostrężnik, na wzgórzu porośniętym lasem. Przypuszcza się, że zamek ten wzniesiono na początku XIV wieku, prawdopodobnie z inicjatywy Jana Muskaty, biskupa i starosty krakowskiego. Prawdopodobnie służył on za więzienie dla wielmożów, lecz wszelkie informacje o nim były utajone. Możliwe też, iż stanowił on siedzibę rycerzy-rabusiów. Informacje na temat przeznaczenia zamku w Ostrężniku i okoliczności, w których uległ on zniszczeniu  nie są ostatecznie potwierdzone, dlatego też pozostają nam jedynie przypuszczenia, wynikające z krótkich wzmianek historycznych.

Zachowane resztki budowli sugerują, iż obiekt ten składał się z zamku górnego i dolnego, dwóch podzamczy, a całość otoczona była głęboką fosą. Zamek dolny osłonięty był kamiennym murem i wałami z palisadą, oddzielającymi poszczególne podzamcza. Zamek górny, o powierzchni około 1200 m², położony był na wapiennej skale. W północno-zachodniej części dziedzińca mieścił się budynek mieszkalny wzniesiony na planie prostokąta. Od południa znajdowała się czworoboczna baszta, wysunięta przed linię murów. Skała, na której wznosił się zamek górny, od północy i zachodu jest znacznie bardziej stroma, niż ta od strony południowej oraz wschodniej, przy której najprawdopodobniej rozwinęło się podzamcze, pełniące funkcję gospodarczą.
Jedyną pozostałością po dawnej warowni jest skała, na której wzniesiony był zamek górny, a także fragmenty wałów i murów o wysokości do jednego metra. Są tą najprawdopodobniej resztki wieży obronnej, budynku mieszkalnego oraz wieży bramnej. Zauważyć można także ciemne wały otaczające podzamcze.

W skale, na której mieścił się zamek, znajduje się Jaskinia Ostrężnicka, której korytarze o łącznej długości ok. 90 metrów, stanowią obiekt wycieczek speleologów. Legenda głosi, że w Jaskini Ostrężnickiej zostali zasypani rabusie wraz ze swoimi łupami.
Po powrocie zielonym szlakiem z fascynującej wyprawy urokliwą doliną Wiercicy, warto rozważyć zregenerowanie sił w Hotelu Kmicic, przy którym zakończymy naszą podróż.

Hotel Kmicic oferuje swoim gościom nie tylko luksusowe pokoje, które zobaczyć możemy na stronie https://www.hotel-kmicic.pl/, ale także odprężające zabiegi na ciało i twarz w Centrum WELNESS & SPA. Planując podróż po jurajskim Szlaku Orlich Gniazd, już teraz zapoznaj się z ofertą jurajskiego Hotelu Kmicic!

 

Major Wrzosek – ostatni obrońca Złotego Potoku

0

     „Życie to wielka walka z trudnościami, które wciąż na nowo odradzają się w najróżniejszej postaci. Żyć to znaczy walczyć.” – słowa wypowiedziane przez Witolda Gombrowicza idealnie oddają sens ludzkiej egzystencji, życia, w którym często musimy podejmować trudne dla nas decyzje, pokonywać wiele przeciwności, nierzadko wykazując się przy tym ogromną odwagą.

Nic nie zapowiadało, że 1. września 1939 roku państwo polskie stanie w ogniu walki. Tego dnia wojska niemieckie, bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny, wtargnęły o świcie na granice Rzeczpospolitej, rozpoczynając tym samym pierwszą kampanię II wojny światowej. Wojsko Polskie nie było przygotowane na samodzielne odparcie najeźdźcy, dlatego też ogromną rolę odegrała tu odwaga ludności cywilnej.

Społeczeństwo o lwiej odwadze
1 września rzesze polskich cywilów włączyły się do czynnej obrony kraju – gaszono rozniecone ogniska pożarów, udzielano pomocy medycznej i socjalnej. Aby uniknąć paniki wojennej, zorganizowano zastępcze struktury administracji lokalnej, ochotnicze oddziały samoobrony i straży obywatelskiej. Ponadto do pracy, w miejsce młodszych i zmobilizowanych na front kolegów, stawili się emerytowani pracownicy wielu istotnych placówek takich jak: elektrownie, gazownie, poczty, czy szpitale. Mieszkańcy wsi zobowiązali się do dostarczania żywność do miast, a także udzielania schronienia uciekającym.

Walka pod Złotym Potokiem
Złoty Potok był jednym z miejsc, w których toczyła się krwawa walka obronna, podczas trwania II wojny światowej. Dzielny opór hitlerowcom stawiała tu 7 Dywizja Piechoty Armii Krajowej. Trzeciego dnia wojny zginął tu major Jan Wrzosek – dowódca 74 Pułku Piechoty.
W czasie okupacji, w złotopotockich lasach działała prężnie partyzantka Armii Krajowej. Odział Stanisława Wencla „Twardego” zorganizował udany zamach na kata okolicznej ludności – Juliana Szuberta, zwanego „krwawym Julkiem”.

Major Wrzosek – ostatni obrońca Złotego Potoku
Jan Wrzosek urodził się 21 lutego 1895 roku, zmarł 3 września 1939 roku pod Złotym Potokiem. Brał udział w I i II wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej i kampanii wrześniowej.
W okresie międzywojennym uprawiał strzelectwo sportowe. Dzięki umiejętnościom strzelniczym, zajmował wysokie miejsca w rywalizacjach indywidualnych, między innymi podczas XII Narodowych Zawodów Strzeleckich w Wilnie. Jan Wrzosek ustanowił nowy rekord Polski w strzelaniu z pistoletu dowolnego, wynoszący 537 pkt. Rekord ten został pobity dopiero w latach 50. Był wicemistrzem świata w strzelaniu z pistoletu wojskowego oraz wicemistrzem świata w strzelaniu z pistoletu standardowego. W 1936 roku reprezentował nasz kraj na Letnich Igrzyskach w Berlinie.

Po wybuchu II wojny światowej, w trakcie trwania kampanii wrześniowej, pełnił stanowisko dowódcy III batalionu 74 Pułku Piechoty w składzie 7. Dywizji Piechoty. 3 września 1939 roku, wraz z grupą żołnierzy, walczył na froncie przy pomocy tajnej polskiej broni – karabinu przeciwpancernego wz. 35, niszczącego pojazdy opancerzone. Wcześniej, miejscowi chłopi, na polecenie mjr. Wrzoska wykarczowali drzewa zasłaniające drogę z Myszkowa do Janowa. Major Jan Wrzosek zginął w wielogodzinnej walce w złotopotockim lesie, oddając ostatnie strzały w kierunku czołgu niemieckiego okupanta.

Ku pamięci miejscowego bohatera
Miejsce spoczynku majora Wrzoska znajduje się na złotopotockim cmentarzu parafialnym, u stóp Wilczej Góry, pośród żołnierzy, którzy dzielnie stali u jego boku podczas obrony naszej ojczyzny przed hitlerowskim najeźdźcom.
W miejscu śmierci majora, na szczycie wyniosłej skały rezerwatu „Parkowe”, tuż nad Źródłem Spełnionych Marzeń, umieszczony został skromny obelisk, upamiętniający bohaterski czyn ostatniego obrońcy Złotego Potoku.

W Złotym Potoku znajdziemy także ulicę nazwaną na cześć majora. Podążając nią, dotrzemy do Hotelu Kmicic, usytuowanego nad urokliwym stawem American. Jest to miejsce idealne do odpoczynku, szczególnie, gdy planujemy dłuższy pobyt w Złotym Potoku. W ofercie Hotelu Kmicic, dostępnej na stronie  https://www.hotel-kmicic.pl/, znajdziemy między innymi luksusowe pokoje i apartamenty, ale także możliwość błogiego relaksu w  Centrum WELNESS & SPA. Planując wolny czas w Złotym Potoku, już teraz zapoznaj się z ofertą hotelu idealnego dla Ciebie!

Źródło zdjęcia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Wrzosek

Najlepszy pstrąg na Jurze w Hotelu Kmicic

0

Złoty Potok jest jedną z najbardziej malowniczych krain Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Swój urok zawdzięcza wyjątkowemu położeniu w dolinie Wiercicy, każdego roku przyciągając wielu turystów, poszukujących chwili wytchnienia na łonie natury. Jest to miejsce sprzyjające aktywnemu spędzeniu czasu wolnego, dające przy tym możliwość doboru atrakcji dostosowanych do predyspozycji poszczególnych osób. Najciekawsze obiekty położone są w pobliżu szlaków rowerowych i konnych, których zlokalizowanie ułatwiają oznakowania oraz liczne tablice informacyjne.

Najlepsza ryba w Europie
Złoty Potok, często nazywany „złotą krainą pstrąga”, znany jest z hodowli najlepszego pstrąga tęczowego. Sama złotopotocka pstrągarnia stanowi jedno z najstarszych gospodarstw rybackich w Europie. Jej założycielem był Edward Raczyński, hrabia, który podczas jednej ze swoich podróży do Stanów, oczarowany smakiem podanej mu ryby, postanowił sprowadzić ją do Polski. Z jego inicjatywy zalęgowa partia ikry pstrąga tęczowego trafiła do drewnianych skrzynek, wyłożonych mchem i lodem, by w takich warunkach bezpiecznie dotrzeć do Złotego Potoku. Transport ikry nadzorował amerykański senator, na cześć którego, jeden ze złotopotockich stawów nosi nazwę American.

Złotopotocki pstrąg tęczowy, w krótkim czasie zyskał sławę także za granicami naszego kraju. Eksport ikry do Królestwa Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii oraz Holandii przyczynił się do spopularyzowania hodowli pstrąga na całym kontynencie, tym samym dając mu miano „królewskiej ryby”. Mówi się, iż pstrągi sprowadzone przez hrabiego Raczyńskiego gościły również na stole marszałka Piłsudskiego, który ze smakiem raczył się nimi w każdy piątek.

Święto Pstrąga
Według corocznej tradycji, w pierwszy weekend sierpnia w Złotym Potoku obchodzone jest plenerowe Święto Pstrąga. Uroczystość ta odbywa się na błoniach przy Hotelu Kmicic, w bliskiej odległości stawu American. Jest to wyjątkowa okazja na skosztowanie niepowtarzalnej ryby, przygotowywanej według tradycyjnej receptury.

Święto Pstrąga jest wydarzeniem zrzeszającym smakoszy prawdziwie królewskiej ryby,  ale także miłośników zabaw na otwartej przestrzeni. Ceremonię przygotowania legendarnej ryby, poprzedzają otwarte spławikowe zawody wędkarskie, organizowane na stawie Irydion. Czas umilą nam także liczne konkursy dla publiczności oraz występy znanych twórców muzycznych.

Wykwintny smak, nie tylko od święta
Pomimo tego, iż Święto Pstrąga odbywa się tylko raz do roku, turyści odwiedzający Złoty Potok mają możliwość skosztowania tej słynnej ryby o każdej porze. Wszystko to dzięki ofercie jednego z głównych organizatorów corocznego wydarzenia na błoniach – Hotelu

Kmicic, przygotowywującego pstrągi przez cały rok. Kuchnia Hotelu Kmicic specjalizuje się w przyrządzaniu pstrąga aż na 17 sposobów, co daje gwarancję na to, że każdy znajdzie tu smaki idealne dla siebie.

W ofercie Hotelu Kmicic, dostępnej na stronie https://www.hotel-kmicic.pl/, odnajdziemy także luksusowo urządzone pokoje i apartamenty, a także Centrum WELNESS & SPA, które umili nam pobyt, poprzez relaksujące zabiegi na ciało i twarz. Nie zwlekaj dłużej, sprawdź ofertę Hotelu Kmicic i daj się porwać w niezapomnianą podróż po krainie królewskiej ryby!

Najstarsze pstrągarnie przy hotelu Kmicic

0

     W dzisiejszych czasach coraz częściej zapomina się o tym, jak ważne jest zdrowe odżywianie. Stres, szybkie tempo życia i niezdrowe nawyki żywieniowe wpływają na szereg negatywnych skutków, rozpoczynając od złego samopoczucia, a kończąc na zaburzeniach, takich jak bulimia czy anoreksja. Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak dużo korzyści niesie regularne spożywanie ryb, pełnych wartości odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania.

Wielu ludzi ogranicza się do jedzenia ryb raz w roku, przy okazji Bożego Narodzenia, podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zaleca, by były one włączane do naszego jadłospisu przynajmniej dwa razy w tygodniu. Tak rzadkie spożywanie ryb tłumaczone jest małą wiedzą na ich temat, a także brakiem obeznania w prawidłowym przygotowaniu, co wpływa na ogólną niechęć do tego typu produktów.
Idealnym rozwiązaniem dla osób, które pragną zgłębić wiedzę na temat przygotowywania ryb od najlepszych, bądź chcą udoskonalić swoją recepturę, jest wybranie się do Złotego Potoku – legendarnej jurajskiej krainy pstrąga tęczowego, przez wielu nazywanego „królewską rybą”.

Historia złotopotockiego pstrąga tęczowego
Pstrąg w Złotym Potoku pojawił się w drugiej połowie XIX wieku, kiedy to z inicjatywy ówczesnego właściciela Złotego Potoku, hrabiego Edwarda Raczyńskiego, został sprowadzony ze Stanów. Pierwszy wyląg pstrąga w Europie miał miejsce dzięki przetransportowaniu go w drewnianych skrzyniach, wyłożonych wilgotnym mchem, obłożonym lodem. Za transport ikry do Złotego Potoku był odpowiedzialny amerykański senator, na cześć którego jeden ze złotopotockich stawów nosi nazwę American. Sprowadzenie pstrąga przez hrabiego Raczyńskiego przyczyniło się do spopularyzowania hodowli tej ryby na naszym kontynencie, o czym świadczy późniejszy eksport ikry do Królestwa Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, a także Holandii.

Najstarsza pstrągarnia w Europie
Pstrągarnia w Złotym Potoku istnieje od ponad 120 lat, czyli od momentu sprowadzenia pierwszej zalęgowej partii ikry w 1881 roku. Wyjątkowość, na ten czas pierwszego i zarazem największego gospodarstwa rybackiego w Europie, polegała na wykorzystaniu w hodowli pstrąga krystalicznie czystej wody, wprost ze źródeł Zygmunta i Elżbiety – zespołów źródeł oddalonych od siebie o kilkadziesiąt metrów, nazwanych przez przebywającego tam wraz z rodziną wieszcza, Zygmunta Krasińskiego. Z czasem poszerzono hodowlę o inne gatunki ryb, takie jak: pstrąg strumieniowy, pstrąg jeziorowy, łosoś kalifornijski, węgorz oraz karp polski. 

W 1935 roku, na polecenie hrabiego Karola Raczyńskiego, na obszarze pstrągarni powstał drewniany domek, wybudowany w stylu góralskim. Według zamysłu arystokraty, miał on być pierwszym na Jurze Schroniskiem Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.
Obecnie, pstrągarnia Raczyńskich mieści się w centralnej części Rezerwatu ”Parkowe”, od lat oferując swoim gością wyjątkowo smaczne ryby, wyławiane specjalnie na życzenie klienta. Możemy tu zakupić między innymi pstrąga, karpia bądź jesiotra. Pstrągarnia dysponuje także własną smażalnią, stojącą pomiędzy wylęgarnią a schroniskiem.

Pstrągarnia w Złotym Potoku jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w okresie letnim, dlatego też musimy liczyć się z długim oczekiwaniem na posiłek, szczególnie w porze obiadowej. Dla osób, które chcą zaoszczędzić czas na staniu w kolejce, ale tym samym nie zamierzają rezygnować z degustacji legendarnej królewskiej ryby, dobrym rozwiązaniem będzie udanie się do Hotelu Kmicic, położonego nad Stawem American w Złotym Potoku.

Hotel Kmicic oferuje nie tylko przepyszne pstrągi ze złotopotockich stawów, ale także luksusowe pokoje i apartamenty, idealne dla tych, którzy pragną na dłużej zagościć w jurajskiej krainie, której walory doceni nawet najbardziej wymagający podróżnik. Dłuższy pobyt w Złotym Potoku umili nam także relaks w Centrum WELNESS & SPA, w którym możemy oddać się zabiegom na ciało i twarz.

Oferta Hotelu Kmicic, dostępna na stronie https://www.hotel-kmicic.pl/ obowiązuje przez cały rok, dlatego bez wahania zaplanuj podróż już dziś!

Źródła lecznicze przy Hotelu Kmicic

0

     Coraz częściej ludzie decydują się na odpoczynek na łonie natury – bo czy jest coś lepszego od świeżego powietrza, pięknych widoków i relaksu w akompaniamencie ptaków, świerszczy i szumu liści? Chęć ucieczki od zgiełku miasta sprawia, iż każdego roku rzesze turystów przybywają do małych, cichych miejscowości, by choć na chwilę zapomnieć o trudach świata doczesnego. Jednym z takich miejsc jest Złoty Potok, niewielkich rozmiarów malownicza kraina, skryta w głębi lasów.

Złotym Potokiem zachwycał się sam Zygmunt Krasiński, jeden z przedstawicieli najwybitniejszych polskich twórców epoki romantyzmu, kiedy to od lipca do września 1857 roku przebywał tam wraz ze swoją żoną, Elizą Elżbietą z Branickich, oraz dziećmi. Podczas wizyty w rejonach doliny Wiercicy, oddając się spacerom po zakątkach okolicznych lasów, poeta osobiście nadał nazwy wielu ostańcom. Dokonał także pierwszych odkryć szczątków zwierząt w złotopotockiej jaskini – Niedźwiedziej Grocie. Nie tylko skały zwróciły uwagę wieszcza, zachwyciła go również krystaliczna źródlana woda, wypływająca z niepozornych, leśnych źródełek.

Źródła lecznicze w Złotym Potoku
Źródła Zygmunta oraz źródła Elżbiety, nazwane przez poetę, Zygmunta Krasińskiego, stanowią największy system wywierzysk na obszarze zalewu Wiercicy. Krasiński, nadając nazwy zespołom źródlanym, pragnął oddać hołd swoim dzieciom, przebywającym wraz z nim w złotopotockiej krainie. Żródła te wypływają z kilkunastu szczelin, dodatkowo zasilane są licznymi źródłami korytowymi. Różnią się od siebie pod względem budowy:
– Potok Zygmunta – posiada piaszczyste dno, tworząc przy tym kilka meandrów (pętli) na dystansie 500 m,
– Potok Elżbiety – ma dno kamieniste i jest nieznacznie głębszy od źródła Zygmunta.

Zimna, dobrze natleniona woda źródlisk sprzyja występowaniu specyficznej fauny. Można tu zaobserwować liczne wypławki kątogłowe, larwy jętek oraz ślimaka źlódlarkę karpacką. Do niedawna występował tam także wypławek alpejski, jednak uważa się, iż wyginął on na skutek zaniku wypływów zasłaniających górną misę źródliska. Piaszczyste łachy w korycie rzeki Wiercicy, nieco poniżej zespołu źródeł Zygmunta i Elżbiety, porasta głównie rzeżucha gorzka i mięta wodna.
Źródła Zygmunta stanowią popularne miejsce zaopatrywania się w czystą wodę pitną, z której korzystają zarówno turyści na szlaku, jak i mieszkańcy Złotego Potoku.

Będąc w Złotym Potoku, możemy udać się śladami wieszcza Zygmunta Krasińskiego, by tak jak on dać się zachwycić urokami pięknej, legendarnej krainy, ciesząc się przy tym ciszą i spokojem na leśnych ścieżkach rezerwatu ”Parkowe”, położonego na historycznym Szlaku Orlich Gniazd.

Dla zmęczonych podróżą proponujemy odpoczynek w Hotelu Kmicic, oferującym chwilę wytchnienia w luksusowo urządzonych pokojach i apartamentach. Dodatkowo, dla osób poszukujących relaksu dla ciała i ducha, Hotel Kmicic dysponuje zabiegami na ciało i twarz, dostępnymi w Centrum WELNESS & SPA. Szerszą ofertę Hotelu Kmicic znajdziemy na stronie https://www.hotel-kmicic.pl/.

 

Ostańce na Jurze przy Hotelu Kmicic

0

     Jura Krakowsko-Częstochowska, przez wielu nazywana także Wyżyną Krakowsko-Częstochowską, stanowi jeden z najbardziej cenionych przez turystów region Wyżyny Śląsko-Krakowskiej. Obszar Jury rozciągnięty jest pomiędzy dwiema dolinami – doliną Warty pod Częstochową i doliną Wisły pod Krakowem. Swój urok zawdzięcza skalistej budowie, w skład której wchodzą głównie wapienie, o łącznej grubości przekraczającej 400 metrów. Powstanie tych skał szacuje się na okres 185 do 65 mln lat p.n.e, kiedy to obszar obecnej Jury wielokrotnie znajdował się na dnie zbiornika morskiego.

Znaczącą rolę w formowaniu współczesniej rzeźby Jury Krakowsko-Częstochowskiej odegrały krasowienia, czyli procesy rozpuszczania skał przez wody powierzchniowe i podziemne, w wyniku których ukształtowały się liczne ostańce skalne. Najczęściej występują one jako pojedyńcze formy terenu, charakteryzujące się stromymi, skalistymi stokami, będącymi pozostałością większego masywu skalnego. Ostańce na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej każdego roku zrzeszają wielu amatorów skalnych wspinaczek, poszukujących wrażeń na żróżnicowanych blokach skalnych usytułowanych w malowniczej, wapiennej krainie Jury.

Szlak ostańców Jury Krakowsko-Częstochowskiej
     Decydując się na podróż po Jurze, warto rozważyć obranie trasy, na której będziemy mieli możliwość zobaczenia co najmniej kilku obiektów, oddalonych od siebie w bliskiej odległości, ale położonych na różnorodnym terenie.
W tym celu naszą przygodę możemy rozpocząć na Górze Zborów w Podlesicach, gdzie naszą uwagę przykują nietypowe formy ostańców skalnych, przypominających sylwetki zwierząt i ludzi, a w nich: Młynarza, Kruka, Wielbłąda, Zakonnicę, Babę, Samotną Dziewicę, Mamę, Tatę, Lalkę, Małego Dziada, Wielkiego Dziada, Buddę i Napoleona. Ze szczytu Góry Zborów możemy dostrzec kilka zamków jurajskich – przede wszystkim w Bobolicach i w Mirowie, a także w pobliskim Morsku i w Podzamczu. Skały Góry Zborów stanowią popularne wśród turystów tereny wspinaczkowe. Do najchętniej odwiedzanych ścian należą Wielbłąd, Filar Wyklętych i Młynarz.

Kolejnym etapem jurajskiej wyprawy będzie Czarny Kamień w Żarkach, oddalony o 15 km od Góry Zborów. Jest to najwyższa w tych okolicach góra, podczas zwiedzania której będziemy mogli zrelaksować się, oglądając przy tym interesujące formy krasowe, powstałe miliony lat temu. Najciekawszy ostaniec usytuowany jest na zachodnim krańcu skalnego grzebienia. W gładkiej powierzchni skały możemy zaobserwować wgłębienia, tak zwaną ospę krasową, będącą pozostałością procesu rozpuszczania skał wapiennych przez wodę. Setki milionów lat temu wapień ten stanowił jednolity pokład skalny, znajdujący się głęboko pod powierzchnią ziemi.

W odległości 13 km od Czarnego Kamienia, przy trasie nr 793 prowadzącej w rejonie doliny Wiercicy, znajduje się bezpłatny parking, skryty w głębi lasu. Możemy pozostawić na nim samochód, by następnie udać się na Diabelskie Mosty, oddalone od tego miejsca o 190 m. Jest to ostaniec skalny, o wysokości 15 m, charakteryzujący się głębokimi szczelinami, nad którymi widnieje obszerne wydrążenie o długości ok. 8 m, tworzące tunel. Diabelskie Mosty stanowią miejsce historycznej akcji partyzanckiej Armii Krajowej, zamachu na tzw. Krwawego Julka, dokonanego 9 listopada 1944 roku.

W zasięgu 850 m od Diabelskich Mostów, pośród lasów złotopotockiego rezerwatu „Parkowe”, usytuowana jest Brama Twardowskiego. Legendy łączą te dwa ostańce z postacią krakowskiego czarnoksiężnika, Jana Twardowskiego, który wszedł w pakt z diabłem, któremu zaprzedał swoją duszę w zamian za wielką wiedzę i znajomość magii.  Brama Twardowskiego jest 4-metrową formą skalną, kształtem przypominającą ostrołukową bramę. Jest ona uznawana za jeden z najpiękniejszych ostańców skalnych na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Na zwieńczenie naszej jurajskiej podróży po ostańcach skalnych Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, warto skorzystać z usług Hotelu Kmicic, znajdującego się 3,4 km od parkingu, na którym pozostawiliśmy samochód.

Hotel Kmicic oferuje swoim gością odpoczynek w luksusowych pokojach i apartamentach, trafiających do gustu nawet najbardziej wymagających klientów. Ponadto, osoby odwiedzające Hotel Kmicic mogą skorzystać z  Centrum WELNESS & SPA, oddając się zabiegom na twarz i ciało.

W Hotelu Kmicic każdy znajdzie coś dla siebie, dlatego już teraz odwiedź stronę https://www.hotel-kmicic.pl/ i zapoznaj się z ofertą idealną dla Ciebie.

 

Jaskinie na Jurze przy Hotelu Kmicic

0

     Poznawanie świata od wieków fascynowało ludzi na całym globie. Naturalna ciekawość doprowadziła ich do odkrycia wielu, często pozornie niedostępnych miejsc. Oglądając programy przyrodnicze odnosimy wrażenie, iż wiemy już wszystko na temat tego, co nas otacza. W rzeczywistości jednak, to co widzimy na ekranie telewizyjnym jest jedynie ujawnieniem małego skrawka bezmiaru przestrzeni, podczas gdy większość wciąż pozostaje dla nas tajemnicą. Dzięki odkryciom wybitnych pionierów, takich jak Krzysztof Kolumb czy Vasco da Gama, poszerzyliśmy horyzont o nowe, wcześniej nieznane nam kontynenty. Oprócz nowych lądów, poznaliśmy część rozległych głębin oceanów i znajdującej się w nich bujnej flory i fauny. Poprzez naukę dotarliśmy również w przestrzeń pozaziemską, co w dawnych czasach było jedynie niespełnionym marzeniem.

Odkrywanie domeną naukowców
Pierwszą myślą, która kojarzy się z odkryciem, jest swego rodzaju dokonanie na skalę światową. Ale czy odkrywanie jest jedynie dla ponadprzeciętnie uzdolnionych? Otóż nie! Każdy z nas ma w sobie duszę odkrywcy. Już od najmłodszych lat jesteśmy ciekawi świata, zadając wiele pytań, próbując wielu rzeczy poznajemy to co nas otacza. Odkrywanie jest także formą zabawy, gdyż przyczynia sie do wydzielania w naszym organizmie endorfiny – hormonu szczęścia, a także zdrowej ilości adrenaliny – hormonu powstającego między innymi podczas skoków na bungee czy wspinaczek górskich.
Dla tych, którzy pragną odkrywać, lecz nie są zainteresowani eksploracją stałego lądu, mają pewne obawy przed zanurzeniem się w głębinach oceanów bądź czują lęk w przemierzaniu przestworzy, idealnym rozwiązaniem może okazać się zejście pod powierzchnię Ziemi. W tym przypadku można udać się śladami naszych przodków, którzy wieki temu znajdowali azyl w korytarzach jaskiń. Wiele takich miejsc znajdziemy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. 

Jaskinie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej
W przeszłości, obszar obecnej Jury, znajdował się na dnie morza, co przyczyniło się do powstania wielu warstw skał, takich jak dolomity, margle i wapienie. W wyniku silnych procesów krasowych ukształtowały się tu liczne jaskinie i schroniska ze stalaktytami (grawitacyjny naciek jaskiniowy, wyglądem przypominający sopla), stalagmitami (naciek jaskiniowy, narastający od dna jaskini w postaci słupa) oraz stalagnatami (naciek jaskiniowy tworzący kolumnę, łączącą strop jaskini krasowej z jej dnem).
Mając do wyboru szereg jaskiń, oddalonych od siebie o kilka kilometrów, można rozważyć zwiedzenie kilku obiektów w ciągu jednego dnia. W tym celu należy zaopatrzyć się w latarkę, a także cieplejsze ubranie, gdyż temperatura w środku jaskini nie przekracza 10°C, niezależnie od pory roku. Mając kompletny ekwipunek i sprawny rower, nie zostaje nam nic innego, jak rozpocząć przygodę na szlaku jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Na tropie jaskiń
Wycieczkę można rozpocząć od parkingu przy Hotelu Kmicic, tu w bezpiecznym miejscu pozostawimy samochód, nim przesiądziemy się na rower.
Na początku podróży będziemy kierować się czarnym, jurajskim szlakiem Hotelu Kmicic. Prowadzi on leśną drogą z miejscowości Złoty Potok do Siedlec-Krzyże. Na dystansie wynoszącym 6,2 km będziemy mogli napawać się pięknymi widokami złotopotockich lasów i czystym jurajskim powietrzem. Szlak Hotelu Kmicic doprowadzi nas do Jaskini Na Dupce, położonej pod szczytem wzniesienia Dupka w miejscowości Siedlec. Do wnętrza jaskini prowadzą trzy otwory, czołowy ma postać studni, znajdującej się u północnej podstawy niewielkiej skały o wymiarach 5 x 8 m. Trzy ściany są pionowe, natomiast północna jest wyraźnie pochyła, możliwa do bezpiecznego zejścia dzięki tarasom. Od jej dna prowadzi korytarz o długości około 10 m, szerokości 7 m i wysokości 5 m. Jaskinia posiada jeszcze sieć bocznych korytarzyków, których łączna długość wynosi  52 m, a deniwelacja 18 m. Górna część szczeliny jest oświetlona, przez co na ścianach i dnie można spotkać rośliny, między innymi: kopytnik pospolity, zanokcica skalna, szczyr trwały, żywiec dziewięciolistny, zawilec gajowy, bodziszek cuchnący i porzeczka skalna. W miejscach bardziej zacienionych występują mchy i wątrobowce. Podczas zimy, górną i środkową część jaskini pokrywa lód, jednak dolna ma jaskiniowy klimat ze stałą temperaturą i wilgotnością. Miejsce to sprzyja zimującym motylom, takim jak: szczerbówka ksieni i Triphosa dubitata . Jaskinia Na Dupce jest stosunkowo łatwa do zwiedzania, ponadto nie wymaga specjalistycznego sprzętu i przygotowań.

Po zwiedzeniu Jaskini Na Dupce, wrócimy na czarny szlak, z którego, na wysokości Żródeł Zygmunta i Elżbiety w Złotym Potoku, zjedziemy na szlak zielony, stanowiący ścieżkę rowerową doliny Wiercicy „Ku Źródlom”. Podczas trasy wynoszącej 5,6 km przejedziemy bezpośrednio pod masywem Diabelskich Mostów, a następnie dotrzemy do baru w Ostrężniku, sąsiadującego ze Źródłem Zdarzeń i Zamkiem „Ostrężnik”. Celem naszej wizyty będzie Jaskinia Wierna – najdłuższa jaskinia na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, której łączna długość korytarzy wynosi 1027 m. Otwór wejściowy stanowi sztucznie poszerzona rozpadlina skalna, o długości 1,2 m i szerokości około 0,5 m. Po kilku metrach szczelina zmienia się w ciasną studzienkę, z której po 2 m dotrzemy do Sali Wytrwałych, o wymiarach 15 x 4 m i wysokości do 4 m. Na stropie i ścianach sali można dostrzec niewielkie formy naciekowe: makarony („żywe” nacieki, dające początek większym stalaktytom), stalaktyty, draperie (wyjątkowo delikatne i niezwykle ozdobne zwisające formy krystalicznego węglanu wapnia, wyglądem przypominające firanki), polewy z mleka wapiennego (formy zbudowane z drobnokrystalicznego węglanu wapnia, pokrywające duże powierzchnie ścian i dna korytarzy). Lewa, węższa studnia prowadzi do Partii Dąbrowskich. Pod nią znajduję się szczelinowy korytarz, zasłany blokami skalnymi i rumoszem (skupisko głazów, bloków skalnych i gruzu różnej wielkości). Doprowadzi nas on do Sali Trójkątnej o wymiarach 12 x 3 m i wysokości do 2,5 m. Z tego miejsca możemy kierować się na północ, gdzie wysoki korytarz wiedzie przez piękne, śnieżnobiałe pola ryżowe (formy przypominające miniaturę tarasowych upraw ryżu). Po około 25 m naszym oczom ukażą się wspaniale wykształtowane nacieki grzybkowe (drobne formy nacieków agrawitacyjnych, których kierunek wzrostu jest zawsze prostopadły do podłoża, bez względu na jego nachylenie) i efektowne polewy. W kierunku wschodnim korytarz prowadzi do Sali z Wantą, z której przedostaniemy się do Niskiej Sali, o powierzchni 12 x 8 m, powstałej w wyniku obrywu na warstwie ławicowej. Możemy tam zaobserwować najładniejsze w całej jaskini gniazda stalaktytów. Z Niskiej Sali przywędrujemy w najładniejsze pod względem nacieków rejony jaskini – Korytarz Naciekowy oraz Partie Jurajskiego Klubu Jaskiniowego. W kierunku południowym przejdziemy do Sali Rysia, której nazwa nawiązuje do znalezionego w niej kompletnego szkieletu rysia, zalanego naciekiem.  Wejścia do Jaskini Wierny są kontrolowane, odbywają się kilka razy w roku.

Po odkryciu Jaskini Wierna skierujemy się z powrotem na zielony szlak, wiodący do Złotego Potoku. Po 3,6 km dotrzemy do ostatniego obiektu – Niedźwiedziej Groty, położonej w malowniczym rezerwacie przyrody „Parkowe”, na prawym brzegu doliny Wiercicy. Grota ma około 70 m długości, w skład której wchodzi podpatra kolumną komora i odchodzące z niej trzy korytarze. Miejsce to było znane już w epoce kamienia łupanego, gdy dawało schronienie myśliwym tego okresu, jednak w naszych czasach po raz pierwszy zainteresował się nim jeden z najwybitniejszych polskich wieszczów, Zygmunt Krasiński, dokonując niewielkich znalezisk kości prehistorycznych zwierząt. Późniejsze badania nad jaskinią doprowadziły do odkrycia wielu szczątków zwierząt epoki lodowcowej, między innymi mamuta, nosorożca włochatego oraz niedźwiedzia jaskiniowego. Obecnie spotkać tu można wiele gatunków nietoperzy, w tym nocka dużego. Jaskinia Grota Niedźwiedzia jest atrakcją ogólnodostępną dla turystów, nienastręczającą trudności podczas zwiedzania.

Po zwiedzeniu ostatniej jaskini, leśnymi ścieżkami wrócimy na parking przy Hotelu „Kmicic”. Zmęczeni, lecz i niewątpliwie usatysfakcjonowani odbytą przez nas podróżą, przed powrotem do domu, możemy skorzystać z oferty hotelu, przy którym się znaleźliśmy.

W Hotelu „Kmicic” zregenerujemy siły w luksusowych pokojach, a także odprężymy w dostępnym dla gości CENTRUM WELNESS & SPA, oddając się błogiemu relaksowi podczas zabiegów na twarz i ciało.

Już teraz odwiedź stronę https://www.hotel-kmicic.pl/ i zaplanuj wyprawę po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, godną Wielkiego Podróżnika!

 

Skały wspinaczkowe przy Hotelu Kmicic

0

,,A może by tak porzucić wszystko i uciec w Bieszczady?” – pytanie to zapewne nie raz pojawiało się w myślach każdego z nas, kiedy tylko brakowało nam siły i cierpliwości do problemów, jakim przychodzi nam stawiać czoła każdego dnia. Nic dziwnego, gdyż góry są symbolem zmagania się z kłopotami, pokonywaniem własnych lęków, słabości, a także pewnych psychicznych barier. Każdy na pewno pamięta z lat szkolnych historię Syzyfa, który w formie kary miał za zadanie wtaczać pod górę nieustannie staczającą się w dół skałę. Góry to też symbol bytu – nagłe zmiany warunków pogodowych w górach przypominają nam o tym, że i w naszym życiu nic nie jest trwałe, a smutki i porażki często przeplatać się będą z chwilami szczęścia i triumfem po wygranej. Góry to też tajemnice, wyzwania i ciężka droga na szczyt. Wszystko to sprawia, iż ludzie coraz częściej decydują się na aktywne spędzanie czasu w górach, chcąc sprawdzić własne możliwości, mierząc się z samym sobą.

Jednak jak powszechnie wiadomo – praktyka czyni mistrza, dlatego przed wejściem w góry, rozsądnym byłoby sprawdzenie swoich sił na mniej zaawansowanym obiekcie. W dzisiejszych czasach powstały miejsca przystosowane do bezpiecznego wspinania się po skałkach wspinaczkowych, gdzie zabezpieczeni w pasy, pod czujnym okiem osoby wykwalifikowanej mamy możliwość nabrania wprawy w odpowiednim przemieszczaniu się po stromej, skalnej powierzchni. Ale co wtedy, gdy czujemy się już na tyle pewnie, by móc sprawdzić swoje umiejętności w terenie? Idealnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wybranie mniejszych skałek, z wejściem o zróżnicowanym poziomie trudności. Pasjonaci skalnych wspinaczek świetnie odnajdą się w Złotym Potoku, gdzie w zielonych lasach Złotopotockiego rezerwatu ,,Parkowe” będą mogli oddać się wspinaczce po owianych legendą blokach skalnych.

Na tropie regionu z przypowieści
Złoty Potok jest małą miejscowością usytułowaną w sercu Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w górnym odcinku doliny Wiercicy, 2 km od Janowa, przy trasie 793. Pomimo niewielkich rozmiarów, każdego roku cieszy się dużym zainteresowaniem wśród turystów poszukujących ciszy i spokoju, podczas aktywnego wypoczynku na łonie natury. Sam Zygmunt Krasiński, wybitny polski twórca epoki romantyzmu, docenił walory krajobrazowe Złotego Potoku, gdy w 1857 roku przebywał tam przez kilka miesięcy wraz ze swoją rodziną. Jego zachwyt nad tą piękną krainą był na tyle wielki, że osobiście nadał nazwy wielu ostańcom, skałom i źródłom znajdującym się na tym terenie.

Śladami Twardowskiego
Będąc dziećmi, często słuchaliśmy bajek opowiadanych nam przez rodziców, nie raz także przez dziadków. Wyobrażaliśmy sobie wtedy miejsca, w których toczyła się akcja, by lepiej wczuć się w rolę bohaterów i wspólnie z nimi przeżyć przygodę. Wybierając się do Złotego Potoku możemy na własne oczy zobaczyć jedno z miejsc, o których opowiadano nam lata temu. Odnajdziemy tu dwa ostańce, ściśle związane z legendą o krakowskim czarnoksiężniku, Janie Twardowskim:
– Brama Twardowskiego – forma skalna, o kształcie ostrołukowej bramy, wynosząca 4 m wysokości. Powstała ze skalistego wapienia, na dnie ciepłego morza w okresie jury. Nazwę nadał skale wieszcz Zygmunt Krasiński, za czasów którego Brama Twardowskiego uznana została za atrakcję turystyczną, udostępnioną po wybudowaniu drewnianych schodów.
– Diabelskie Mosty – trzy wapienne skały o wysokości 15-18 m, będące obiektem wspinaczki skalnej. Mają one miejscami połogie, miejscami pionowe lub przewieszone ściany z filarami, kominami i zacięciami. Wspinacze poprowadzili na nich 25 dróg wspinaczkowych o trudności IV+ – VI.5+ w skali Kurtyki. Wszystkie mają asekurację w formie ringów i ringów zjazdowych.

Usiądźcie wygodnie, pora na legendę…

Dawno, dawno temu w Krakowie żył szlachcic Jan Twardowski. Pragnąc pozyskania wielkiej władzy i znajomości magii, postanowił wejść w pakt z diabłem, któremu zaprzedał swoją duszę. Chcąc przechytrzyć diabła, sprytny Twardowski do podpisanego cyrografu dodał paragraf mówiący o tym, że diabeł może zabrać jego duszę jedynie w Rzymie, do którego artstokrata tak naprawdę nie miał zamiaru się udać.
Za sprawą czarta Jan Twardowski zyskał bogactwo i sławę, by w końcu stać się dworzaninem króla Zygmunta Augusta, który po śmierci królowej Barbary Radziwiłłówny otoczył się astrologami, alchemikami i magami. Twardowski zyskał przychylność króla po tym, gdy udało mu się wywołać ducha zmarłej Barbary, poprzez zastosowanie magicznego Lustra Twardowskiego.
Po wielu latach, w karczmie pod nazwą ,,Rzym”, bies (demon zła) schwytał Twardowskiego, jednak podczas uprowadzenia przebiegły arystokrata po raz kolejny wykazał się sprytem, śpiewając kościelną pieśń, przez co diabeł zgubił za nim trop. Uciekając przed diabłem, szlachcic znalazł się w Złotym Potoku, gdzie dosiadając koguta, odbił się od stojącej tam skały (Bramy Twardowskiego) i wybijając w niej dziurę, poszybował na Księżyc.
Przechytrzony diabeł dotarł w końcu do Złotego Potoku, lecz nie zastał tam już zbiega. Wypatrując Twardowskiego na Księżycu, wpadł w szczelinę między skałami i uwiązł w niej. Aby ponownie nie wpaść, wyczarował ponad nimi pomosty, a cały skalny ostaniec został nazwany na jego cześć – Diabelskimi Mostami.

Po dziś dzień Jan Twardowski przebywa na Księżycu, dumny z dokonanego przez siebie czynu, śmiejąc się z bezradności diabła.

Skały wspinaczkowe przy Jurajskim szlaku hotelu ,,Kmicic”
Przez Złoty Potok prowadzi kilka ścieżek rowerowych, którymi możemy dotrzeć do mniejszych miejscowości, równie atrakcyjnych pod względem widoków, jak i rozrywek. Podążając oznakowanym, czarnym szlakiem hotelu ,,Kmicic” dojedziemy do Huciska – niewielkich rozmarów osady, skrytej w głębi lasów. Znajdziemy tu skałki wspinaczkowe, ze szczytu których będziemy mieli możliwość podziwiania pięknych krajobrazów, zielonych łąk i rozległych lasów. Na tym jednak nie koniec. U podstaw skałek w Hucisku, za zagrodzonym siatką terenem, możemy spotkać muflony – budową ciała przypominają one owce, jednak są nieco od nich większe. Ich sierść ma barwę ceglasto-brązową, ciemniejszą na grzbiecie, natomiast pysk, brzuch, wewnętrzna strona nóg i ich dolna część oraz plama na zadzie ma ubarwienie białe. Są to zwierzęta występujące w górach, charakteryzują się doskonałą sprawnością i dobrym wzrokiem. W razie potrzeby potrafią szybko biegać i skakać.

Aby przeżyć wspaniałą przygodę na skałkach, wspinać się po stromych ściankach, zdobywać kolejne szczyty, pokonując własne lęki i słabości, wcale nie musimy wybierać się w góry. Często bywa tak, że mniejsze miejsca mają w sobie więcej uroku, skrywają więcej tajemnic, przykuwają uwagę bardziej i pozostają w pamięci na dłużej. Tak właśnie jest w przypadku Złotego Potoku – czyste powietrze, krystaliczna źródlana woda, zapierające dech w piersiach widoki, niepowtarzalne tereny i wciągające legendy sprawiają, że odwiedzający tą miejscowość turyści decydują się na dłuższy pobyt, by maksymalnie wykorzystać walory bajkowej krainy, skrytej w głębi lasów, na Szlaku Orlich Gniazd. Chcąc zatrzymać się w Złotym Potoku powinniśmy rozważyć skorzystanie z usług Hotelu Kmicic, oferującego swoim gościom luksusowo urządzone pokoje i apartamenty, w których możemy zregenerować siły przed kolejnymi wrażeniami. Hotel Kmicic oferuje także zabiegi na twarz i ciało w CENTRUM WELNESS & SPA, co przykuje szczególną uwagę tych, którzy pragną doświadczyć jednoczesnego relaksu dla ciała, jak i dla ducha. Nie zwlekaj dłużej. Planując weekend w Złotym Potoku, odwiedź stronę https://www.hotel-kmicic.pl/ i wybierz hotel idealny dla siebie.

Stay connected

0FaniLubię
67,110ObserwującyObserwuj
14,700SubskrybującySubskrybuj