17 C
Nowy Jork
poniedziałek, 21 września, 2026

Buy now

spot_img
Strona główna Blog Strona 36

Polska zagłębiem usług biznesowych

0

Zatrudnienie w branży do końca roku powinno przekroczyć 200 tys. osób

Sektor nowoczesnych usług dla biznesu jest jednym z największych pracodawców w Polsce, porównywalnym już do sektora motoryzacji. Dziś 852 centra zlokalizowane w całym kraju zatrudniają 193 tys. osób, ale już w tym roku ich liczba powinna przekroczyć 200 tys. Do łask inwestorów wraca Warszawa, ale prężnie rozwijają się także inne miasta. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych spodziewa się napływu kolejnych firm z USA, Francji, Niemiec, a także rozwoju segmentu badań i rozwoju.

– Sektor motoryzacyjny, jedna z lokomotyw polskiej gospodarki, zatrudnia ponad 220 tys. osób, więc sektor usług dla biznesu zaczyna dobijać do tego robiącego wrażenie poziomu – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Iwona Chojnowska-Haponik, dyrektor w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ). – Myślę, że do końca tego roku możemy się spodziewać około 5 tys. nowych miejsc pracy tylko w ramach inwestycji, nad którymi pracuje PAIiIZ. Niektóre firmy trafiają bezpośrednio do regionów, więc możemy się spodziewać 3–4 razy więcej nowych miejsc pracy.

Według ostatniego raportu PAIiIZ branża BSS (skrót od ang. Business Service Sector) obecnie zatrudnia w 852 centrach około 193 tys. osób. Przed dwoma laty wchodzące w jej skład sektory SSC (z ang. Shared Services Centers, czyli centra usług wspólnych) i BPO (z ang. Business Process Outsourcing, czyli centra outsourcingu procesów biznesowych) dawały pracę ponad 100 tys. osób.

Co roku zastanawiamy się, czy jest możliwe utrzymanie dwucyfrowego przyrostu zatrudnienia i obrotów sektora. Na razie wydaje się, że tak. Przede wszystkim ze względu na liczbę studentów zarówno krajowych, jak i zagranicznych będących głównymi pracownikami w tej branży – mówi Iwona Chojnowska-Haponik.

Jak podkreśla, zatrudnienie koncentruje się w siedmiu największych aglomeracjach kraju, które są jednocześnie największymi ośrodkami akademickimi. W ostatnim czasie widać znów rosnące zainteresowanie Warszawą. Jeszcze do niedawna ośrodki regionalne zwyciężały niższymi kosztami, dziś te różnice nie są już tak znaczące.

– Po pierwsze, za specjalistę IT na terenie całej Polski trzeba zapłacić niemalże takie same pieniądze. Po drugie, to w Warszawie jest jednak najgłębszy rynek pracy, a firmy przychodzą z coraz bardziej ambitnymi pomysłami, więc poszukują wyjątkowych umiejętności – wymienia dyrektor PAIiIZ. – Kolejnym czynnikiem, który decyduje o atrakcyjności stolicy, jest agresywne podejście do realizacji projektu. Pół roku i firmy chciałyby mieć już działające centrum.

W ubiegłym roku królowało Trójmiasto, które pozyskało takie projekty jak State Street (ponad 1,8 tys. miejsc pracy) czy Alexander Mann Solutions (300).

Firmy rozglądają się też za możliwościami inwestowania w mniejszych miejscowościach – wyjaśnia Iwona Chojnowska-Haponik. – Najczęściej to takie podmioty, które już są obecne i szukają alternatywnej lokalizacji, również polskie firmy, które działają na lokalnych rynkach, lub firmy poszukujące bardzo konkretnych specjalizacji, np. podmioty z obszaru lotnictwa czy aeronautyki z pewnością wybiorą Podkarpacie czy Dolny Śląsk.

Zdaniem Iwony Chojnowskiej-Haponik w kolejnych latach można się spodziewać przede polskich inwestycji, które wciąż stanowią większość, ale zamiar wejścia na krajowy rynek BSS zgłaszają także firmy z całego świata. Amerykanie najbardziej koncentrują się na sektorze finansowym, a firmy francuskie są szczególnie zainteresowane IT. Także coraz więcej podmiotów niemieckich dopytuje się o możliwości inwestycji w ramach BSS.

To nowe doświadczenie dla tamtejszych przedsiębiorstw, z zasady rodzinnych, które dopiero odkrywają korzyści płynące z konsolidacji procesów biznesowych – tłumaczy Iwona Chojnowska-Haponik. – Możemy się także spodziewać wielu reinwestycji oraz inwestycji w ramach działalności badawczo-rozwojowej, a więc segmentu, na którym Polsce obecnie najbardziej zależy. Te ostatnie będą również mocno wspierane funduszami europejskimi. Mamy więc wszystkie atuty, żeby pozyskiwać nowe projekty tego typu.

W ubiegłym roku firmy BSS zainwestowały w Polsce około 100 mln zł, ale dynamika tego sektora mierzona jest przede wszystkim liczbą utworzonych miejsc pracy.

– Ten sektor ma również ogromne znaczenie dla polskiego eksportu, ponieważ 90 proc. wszystkich usług jest eksportowanych i to na rynki zarówno Unii Europejskiej, ale też coraz częściej dalej w świat, chociażby do Ameryki Północnej – dodaje dyrektor PAIiIZ.

Źródło biznes.newseria.pl

Od przyszłego roku zmienią się zasady zatrudniania pracowników spoza UE

0

Rolnicy czy właściciele firm budowlanych korzystających z usług wykonawców ze Wschodu będą musieli przygotować się na zmianę przepisów. Od nowego roku zamiast oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca spoza Unii wprowadzone zostaną zezwolenia na pracę krótkoterminową lub sezonową, wydawane przez starostę. To może uderzyć w pracowników ze Wschodu, ale powinno zlikwidować nadużycia przy ich zatrudnianiu.

Ustawa jest niejako wymuszona dyrektywą Unii Europejskiej, która reguluje dostęp emigrantów spoza Unii do europejskich rynków pracy. Z punktu widzenia krajów zachodnich, gospodarek rozwiniętych z bardzo mocnymi, atrakcyjnymi rynkami pracy to jest zrozumiała i dobra dyrektywa ­– mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Korkus, prezes Grupy EWL, zatrudniającej obcokrajowców na polskim rynku pracy. – Polska jest jednak dostawcą pracy w ramach Unii Europejskiej, a dla nas krajem, z którym wymieniamy się doświadczeniem, inwestycjami czy pracownikami jest Ukraina, która już nie jest członkiem Unii Europejskiej.

Imigranci zarobkowi ze Wschodu zatrudniani są głównie w sektorach mocno uzależnionych od sezonowości, takich jak rolnictwo, ogrodnictwo czy budownictwo. Do tej pory obywatele sześciu państw byłego ZSRR – Ukrainy, Rosji, Białorusi, Armenii, Gruzji i Mołdawii mogli być zatrudniani na podstawie zgłoszenia do powiatowego urzędu pracy przez pracodawcę zamiaru ich zatrudnienia (okresie do sześciu miesięcy w ciągu roku). Wystarczało też – o ile na to przystali – wypłacać im wynagrodzenie minimalne. Teraz będą musieli być opłacani tak jak inni pracownicy w branży.

Ta dyrektywa europejska w jakiś sposób to ogranicza. Ustawa, która została napisana, z jednej strony spełnia wymagania dyrektywy, a z drugiej strony aż tak nie ingeruje w te procedury zatrudnienia. Jest tam kilka zmian, które uważamy za pozytywne, wynikające z doświadczeń, które zdobyliśmy po 7 latach prowadzenia uproszczonego dostępu do rynku pracy – tłumaczy Korkus.

W ubiegłym roku zgłoszono ponad 780 tys. oświadczeń, najwięcej, bo ponad 760 tys., dotyczyło obywateli Ukrainy. Problem polega na tym, że często dochodziło przy tym do nadużyć, gdyż faktycznie zatrudniano mniej niż dwie trzecie zgłoszonych pracowników. Zgłoszeń dokonują np. osoby bezrobotne, nieuzyskujące przychodów z działalności gospodarczej, a celem jest uzyskanie korzyści majątkowej. Część przyjezdnych pracowników po opłaceniu się zapraszającemu pracodawcy korzystała z możliwości pobytu w Polsce i swobodnego przejazdu do innych krajów strefy Schengen.

Podobne nadużycia miały miejsce w przypadkach zezwoleń na pracę. Dlatego zgodnie z wymogami dyrektywy, ale chcąc maksymalnie zliberalizować procedurę, zaproponowano w projekcie dwie formy zezwoleń: ośmiomiesięczne na pracę sezonową w rolnictwie, ogrodnictwie lub turystyce oraz uproszczone sześciomiesięczne na pracę krótkoterminową we wszystkich sektorach gospodarki, przy którym niewymagany będzie tzw. test rynku pracy (ma on wykazać, że na dane miejsce pracy nie było chętnych Polaków). Wydawać będzie je starosta.

W ustawie zlikwidowano pojęcie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy obcokrajowcowi, zamiast tego jest pozwolenie krótkoterminowe. To pozwolenie też będzie wydawane na bardzo liberalnych zasadach, jednak ono będzie komplementarne z zasadami, które narzuca nam Unia Europejska – mówi prezes Grupy EWL. – To jest dobra ustawa, tylko pytanie, jak ona się sprawdzi w istniejących realiach. Obecnie największym problemem dla obcokrajowców jest np. dostanie się do polskiego konsulatu, ale to już jest poza jurysdykcją ministerstwa pracy. Na pewno powinno to być skonsultowane z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i to musi być zrobione zgodnie z realiami, które obowiązują teraz w krajach, z których przyjeżdżają do nas imigranci.

Nowe przepisy zwiększą także kontrolę PUP. Pracodawca będzie miał obowiązek przedstawienia umowy o pracę i ubezpieczenia zdrowotnego pracownika. Obcokrajowcy zostaną objęci taką samą ochroną jak polscy pracownicy.

Nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, nad którą trwają prace, miałaby zacząć obowiązywać od stycznia 2017 r.

 

Źródło biznes.newseria.pl

Przybywa centrów handlowych. Rynek zdominowany jest przez najemców

0

Najemcy mają coraz większy wybór powierzchni handlowych, co stawia ich w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do deweloperów centrów handlowych. Kwestiami powodującymi najczęstsze sytuacje sporne pomiędzy wynajmującym a najemcą są m.in. wysokość opłaty za części wspólne oraz klauzule dotyczące przedłużenie umowy najmu.

Obecnie na rynku centrów handlowych stroną coraz bardziej dominującą są najemcy, czyli sieci, marki oraz sklepy – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH). – Sieci mają duży wybór i prawo do tego, aby decydować o tym, w którym obiekcie handlowych chcą prowadzić swój biznes. Wiele centrów zabiega o kolejne nowe marki, aby wyróżnić się na tle konkurencji i być bardziej atrakcyjnym w oczach konsumentów.

Jak wynika z ostatniego raportu Retail Research PRCH, ubiegły rok dla rynku centrów handlowych w Polsce był bardzo udany. Powstało 27 tego rodzaju nieruchomości o łącznej powierzchni 443,3 tys. mkw., a osiemnaście już istniejących zostało rozbudowanych (o dodatkowe 161,9 tys. mkw.). Najwięcej, bo dwanaście, ukończono w miastach mających poniżej 100 tys. mieszkańców. W przypadku rozbudowy były to przede wszystkim aglomeracje.

Ze względu na dużą dynamikę rynku, różnorodność obiektów oraz mnogość podmiotów na nim działających możliwe są nieporozumienia i sytuacje sporne pomiędzy zarządzającymi a najemcami. PRCH, jak informuje Radosław Knap, opracowała kodeks dobrych praktyk dla branży. Prowadzi także szkolenia dla tych, którzy chcą wejść na rynek i otworzyć sklep w centrum handlowym.

W umowach może być wiele klauzul powodujących konflikty – zauważa Marcin Juszczyk, adwokat, wspólnik z Kancelarii Drzewiecki Tomaszek. – Najbardziej doskwierają stronom kwestie dotyczące rozliczenia kosztów wspólnych. Z jednej strony wielkie sieci często potrafią wynegocjować preferencyjne warunki, czyli mają mniejszy udział w kosztach wspólnych. Mniejsze podmioty natomiast, nie mając wystarczająco silnej pozycji w negocjacjach, często ponoszą większe koszty. Z drugiej strony centrum handlowe jest wielkim przedsięwzięciem i jego działalność jest związana z koniecznością ponoszenia szeregu różnorodnych kosztów.

Źródłem wielu nieporozumień jest również, jak wskazuje Marcin Juszczyk, rozczarowanie najemców związane z wysokością obrotów i kwestią odpowiedzialności za taki stan rzeczy. Najczęściej twierdzą, że jest to wynik złego zarządzania i marketingu obiektu. Z kolei zarządcy bardzo często są zdania, że ich zadanie polega na doprowadzeniu klienta do centrum handlowego, a to, czy zdecyduje się on na zakup i w jakim sklepie, leży już w gestii najemców poszczególnych sklepów. Najemcy niejednokrotnie oczekują także, że przez cały czas trwania ich umowy w centrum obecne będą sklepy ściśle określonych marek, znanych i popularnych wśród klientów.

– Z punktu widzenia wynajmującego stanowi to duży problem, bo działalność centrum to proces zmienny w czasie. Marki się zmieniają. Niektóre sieci mogą wycofać się z Polski – precyzuje Marcin Juszczyk. – Przyjmowanie takich zobowiązań przez wynajmujących przy potencjalnie dotkliwych konsekwencjach, np. prawie do wypowiedzenia umowy przez najemcę, jest odbierane jako zbyt daleko idąca ingerencja.

Zdaniem Radosława Knapa nieporozumienia jednak zdarzają się w każdej branży. W stosunku do całości sektora stanowią jednak znikomy procent, o czym między innymi rozmawiali uczestnicy Targów ReDI, które odbyły się w dniach 1–2 czerwca w Warszawie.

Przyjemność we dwoje zamiast sportu?

0

Pod względem biologicznym sex stanowi niezwykle istotny element życia każdego człowieka. Jego częstotliwość i  wiele związanych z nim aspektów jest jednocześnie regulowana przez normy kulturowe i obyczajowe. Badania wskazują, że statystyczna polska para uprawia sex 2-3 razy w tygodniu.
Od lat prowadzone były najróżniejsze badania mające na celu określenie ubytku kalorycznego w czasie miłosnego aktu kochanków. Jednak metody badawcze oparte na „okablowaniu” ciał czujnikami sprawiały, że uzyskane dane były niemiarodajne,  gdyż często pomniejszały intensywność zbliżeń, uspokajały, powodowały że stosunek stawał się mechaniczny.
Obecnie kanadyjscy badacze zastosowali nową metodę polegającą na nałożeniu osobie badanej niekolidującej w ruchach opaski na ramię. Mogła ona być noszona przez cały czas, więc akty i zbliżenia odbywały się spontanicznie w naturalnych warunkach, a nie kreowane w laboratoriach. Zdaniem naukowców pozwoliło to na uzyskanie znacznie dokładniejszych danych.
Wiele nieco starszych artykułów mówi o spalaniu podczas jednego standardowego stosunku około 400 kcal w ciągu 20-30 minut bliskości. Obecnie szacuję się tą wartość na około 100 kcal. Nie można więc uznać sexu za wystarczający wysiłek fizyczny szczególnie dla osób odchudzających się czy chcących zachować dobrą kondycję.
Naukowcy określają, że sex powinien być wykorzystywany  jako swoista aktywność fizyczna, gdyż dane pokazują, że z powodzeniem zastąpi on spacer jednak nie jest w stanie nawet przy największej intensywności dorównać bieganiu lub treningowi na siłowni czy w klubie fitness.
Z pewnością każdy z nas natomiast spotkał się ze stwierdzeniem, że intensywny trening poprawia samopoczucie ze względu na wydzielanie się w jego wyniku wysokiej ilości endorfin. W porządku, sport daje przyjemność jednak zdaniem badanych jest ona nieporównywalna do tej jaką odczuwają w czasie aktu miłosnego z partnerem.
Regularny sex to spalanie kalorii, angażowanie wielu partii naszych mięśni do intensywnej pracy – pośladków, ud, łydek, ramion czy brzucha. Zbliżenia, wykorzystywanie erotycznych gadżetów i urozmaiconych pozycji pozwala na zaangażowanie bardzo szerokiej grupy mięśni i utrzymywanie ciała w dobrej kondycji. Jednocześnie, co z pewnością nie jest takie oczywiste sex stanowi idealną formę masażu ciała oddziałując na całą naszą tkankę mięśniową powodując jej napinanie i rozluźnianie.
Nie można więc za pomocą sexu całkowicie zastąpić wysiłku fizycznego, szczególnie jeśli mówimy o jego aktywnych formach, które pozwalają nam na zachowanie pełni zdrowia, sprawności, dobrej kondycji lub jeśli zależy nam na odchudzaniu. Jednak z całą pewnością możemy zauważyć liczne korzyści jakie pojawiają się dla naszego ciała dzięki regularnemu i częstemu uprawianiu sexu.

Więcej informacji na temat wpływu życia erotycznego na kondycję człowieka, znajdziecie Państwo na stronie sklepu sex shop Sexishop.pl. Zapraszamy.

Wyjścia ewakuacyjne z budynku a bezpieczeństwo osób i ochrona mienia

0

Wymagania ogólne dotyczące wyjść ewakuacyjnych z budynku zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 – zm. z 2003 r. Nr 33, poz. 270, z 2004 r. Nr 109, poz. 1156). 

Wymagania ogólne dotyczące wyjść ewakuacyjnych
Każdy obiekt budowlany i urządzenia z nim związane powinien być zaprojektowany i wykonany w sposób zapewniający w razie pożaru możliwość bezpiecznej ewakuacji ludzi bezpośrednio na zewnątrz budynku lub drogami komunikacji ogólnej zwanymi drogami ewakuacyjnymi. Wyjścia z pomieszczeń na drogi ewakuacyjne oraz wyjścia ewakuacyjne na zewnątrz budynku powinny być zamykane drzwiami.

Drzwi przeciwpożarowe stanowiące wyjście ewakuacyjne z pomieszczeń powinny otwierać się na zewnątrz jeżeli:

  • pomieszczenie zagrożone jest wybuchem,
  • jest możliwe przedostanie się do pomieszczenia mieszaniny wybuchowej lub substancji trującej, duszącej lub innej utrudniającej ewakuację,
  • w pomieszczeniu jednocześnie przebywa 50 osób albo 6 osób o ograniczonej zdolności poruszania się.

Szerokość drzwi stanowiących wyjście ewakuacyjne a także szerokość drzwi na drodze ewakuacyjnej w świetle ościeżnicy nie powinna być mniejsza niż 0,9 m oraz uwzględniać zasadę zwiększania szerokości drzwi proporcjonalnie do liczby osób znajdujących się w pomieszczeniu przyjmując co najmniej 0,6 m szerokości na 100 osób.

Wyjścia ewakuacyjne i wyjścia na drogi ewakuacyjne mogą być zamykane drzwiami rozsuwanymi, jeżeli te drzwi przeznaczone są nie tylko dla celów ewakuacyjnych (np. służą jako drzwi komunikacyjne do celów związanych z normalną eksploatacją obiektu) oraz jeżeli ich konstrukcja zapewnia:
– automatyczne otwieranie drzwi przy pomocy napędu elektromechanicznego i nie zależne ręczne otwieranie oraz nie ma możliwości zaryglowania skrzydeł i utrzymywania ich w stanie zamkniętym,
– samoczynne rozsunięcie skrzydeł drzwi (otwarcie) i pozostanie w pozycji otwartej w razie pożaru lub w przypadku awarii drzwi.

W bramach i ścianach rozsuwanych zabudowanych na drogach ewakuacyjnych powinny znajdować się wbudowane drzwi otwierane ręcznie, albo w bezpośrednim sąsiedztwie tych bram i ścian powinny być umieszczone, wyraźnie oznakowane drzwi, przeznaczone do celów ewakuacji.

Do celów ewakuacji zabronione jest stosowanie drzwi obrotowych i podnoszonych.

Drzwi stanowiące wyjście ewakuacyjne z pomieszczenia, w którym może przebywać jednocześnie więcej niż 300 osób oraz drzwi na drodze ewakuacyjnej z tego pomieszczenia powinny być wyposażone w urządzenia przeciw paniczne.

Więcej informacji na temat systemów wyjść ewakuacyjnych
znajduj się na naszej firmowej stronie www.alfa-system.info.
Zapraszamy
Zespół Alfa System

Stay connected

0FaniLubię
67,110ObserwującyObserwuj
14,700SubskrybującySubskrybuj